• Wpisów:1296
  • Średnio co: 2 dni
  • Ostatni wpis:4 lata temu, 23:10
  • Licznik odwiedzin:33 847 / 3019 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
<object width="480" height="295"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/ZJW6GLH9inc&;hl=pl&fs=1"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><param name="allowscriptaccess" value="always"></param><embed src="http://www.youtube.com/v/ZJW6GLH9inc&;hl=pl&fs=1" type="application/x-shockwave-flash" width="480" height="295" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true"></embed></object>
 

 
Gdy się kogoś tak mocno kocha to trudno przekreślić w jednej chwili wszystko,kiedy kocha się tak mocno to walczy się do końca,czasem można zmarnować sobie życie,ale lepiej żałować że nie wyszło niz żałować ze sie nie spróbowało,czasem lepiej dać komuś szanse zeby się zmienił i wykazał niz przekreślić,choć to trudne i ciężko jest czasem to jednak serce nie sługa.Chyba lepiej zaczekać jeszcze troche moze do momentu kiedy zamieszkamy razem i zobaczyć spróbować,to chyba będzie najlepsza próba,niż kreślić bez walki.No i 5 lat to też nie jest mało czasu,to jest jakaś część życia,przez ten czas poznalismy się wzajemnie,każde z nas jakoś się zmieniło,dopasowało do siebie,choć nie spełnia on do końca moich oczekiwań,choć wkurza mnie czasem strasznie,wręcz dobija swoim zachowaniem,to też ciężko tak przekreślić lata walki i znoszenia różnych rzeczy w dążeniu do celu.Czas pokaże co będzie dalej,ile jeszcze przed nami szczęśliwych chwil i tych mniej przyjemnych tego nie wiem,ale wszystko się okaże...
  • awatar Moje życie: Olej gośćia ...Koniec końcami to on Cie rzuci a po co Ci to? Im szybciej skończysz swój toksyczny związek tym lepiej dla Ciebie .Nie patrz na niego ,z tego co piszesz o Nim wywnioskowałam że on wykorzystuje Twoją "miłość" choć mnie się wydaję że Ty go nie kochasz lecz boisz się zmian bo się przyzwyczaiłaś do tego jak jest .
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Każdego dnia od nowa się w Tobie zakochuję.
Tak niewinnie jak za pierwszym razem.Kiedy byłam Ja byłeś Ty jeszcze nie My,wtedy jeszcze nie byliśmy razem,pamiętam to jak by to było dziś i będę pamiętała do końca,bo jak można zapomnieć dzień,w którym zakochałam się w Tobie bez końca.Poczułam magię miłości,uczucie którym Ty też obdarowałeś mnie i tak zaczeło się...Ty i ja,dwie osoby choć tak różne,to jednak czasem jak dwie połowy jednej całości uzupełniamy się.Choć dwie obce osoby,to jednak jak bardzo sobie bliskie.Każdy kolejny dzień,niby zwyczajny,niby taki sam jak poprzednie,a jednak każdy inny,magiczny i wyjątkowy,bo dajesz mi swój czas,najhojniejszy dar ze wszystkich...Każde Twe czułe słowo,choć pozornie zwykłe jak miliony innych słów,a jednak wypowiedziane z uczuciem z Twoich ust,zapisuje się w sercu i zostaje na zawsze ciepłym wspomnieniem. Każde Twe spojrzenie przepełnione miłością, zostaje w pamięci jednym z najpiękniejszych obrazów,a kiedy się tak czasem do mnie uśmiechasz i promieniejesz radością,jestem szczęśliwa,bo uszczęśliwiłam Cię...Budzę się co rano dla Ciebie,żeby móc ujrzeć Cię,usłyszeć,poczuć Twój dotyk,moja miłość do Ciebie jest jak narkotyk, kiedy pracuję odliczam godziny i czekam na moment kiedy wróce do domu i się z Tobą zobaczę...Każda chwila z Tobą spędzona daje mi szczęście,a kiedy niema Cię przy mnie bardzo za Tobą tęsknię.Najważniejszy dla mnie jesteś Ty,cała reszta to nic kiedy jesteś obok Ty,kiedy czuję Twoje ciepło,kiedy trzymasz mnie za rękę,a Nasze serca biją tym samym rytmem,wtedy zegar staje,czas się nie liczy te same myśli,jedno słowo:Kocham!Na zawsze,
razem,we dwoje,w czasie burzy,przy blasku księżyca,w deszczu,w śniegu,na pustyni,na zawsze,Razem,Ja i Ty.Tylko My! Niczego w życiu tak nie pragnę jak tego by na zawsze przy Tobie być.Kocham mocno i prawdziwie,nie kocham Cię za coś,lecz kocham pomimo wszystko,pomimo tych gorszych chwil,pomimo przeciwności losu i burz,ja Cię kocham no i już.Dziękuję Ci za to że Cię mam,za te wszystkie chwile szczęścia,które razem z Tobą los mi dał...Choć wiele burz jest między Nami,choć wciąż walczę z tymi przeciwnościami,choć jest mi często smutno i źle że tak czasem nie rozumiemy się,to KOCHAM mocno,najsilniejszą na świecie miłością i pragnę tylko jednego byś choć troche sie zmienił w chłopaka lepszego,bo gdyby choć troche się zmieniło to lepiej nam razem by się żyło...Tyle lat walczylismy,tak mocno się w sobie zakochalismy,więc pokaz mi kochanie,że będziesz podporą dla mnie cokolwiek sie w życiu stanie i że stawisz czoła wszystkim przeciwnością,bo darzysz mnie wielka miłością...Chyba nie chcę,aż tak wiele...
 

 
No i chyba sobie nie pośpie,nie moge zasnąć,czuje że praca to będzie szła fatalnie heh a czeka mnie 11 godzin pracy,jak wróce to chyba zasne na wejściu...
 

 
Cóż chyba pójdę nynki bo do pracy rano trzeba wstać,przy wolnej znów chwili napiszę co się działo dziękuję jeszcze raz za zainteresowanie i za komentarze pozdrawiam ciepło wszystkich czytających Dobranoc
 

 
Jedno jest pewne idę na ATB hehe nie dam za wygraną coś mi sie od życia należy no i oczywiście teraz nie odezwe się pierwsza do niego niech se pomyśli troche.W sumie to tak podsumowując to wiem że mu na mnie zależy i że mnie kocha,ale kurcze te jego wady,to że jest inny niż ja że tak bardzo się różnimy to psuje wszystko i zasłania to co dobre.Nie powiem bo pięknych chwil też jest całę mnóstwo,ale to nie wszystko.Tak się zastanawiam czasem co by było gdybym zaszła w ciążę co on by wtedy zrobił,a swoją drogą to az sie boje pomyśleć co by wtedy było...
 

 
Czasem tak sobie myślałam że taka miłość i taki związek o jakim ja marzę jakiego ja oczekuję to jakieś wyimaginowane ,wygórowane wymagania,że taki związek to tylko w bajkach księżniczką się zdarza,że teraz to juz nie te czasy,że taka miłość sie już nie zdarza...kurcze poplątanie z pomieszaniem.Zagubiłam się troche w tym wszystkim i sama już nie wiem co myśleć co robić...
 

 
Chyba jestem jakaś inna głupia czy jak,widze że ten związek jest do d... ale w nim trwam,kocham go i to chyba jedyne co mnie tak naprawde przy nim trzyma,czasem chciałabym aby rozsądek wzioł góre nad resztą i wtedy skończyłabym to wszystko nie zwazając na te dobre chwile,poprostu koniec i już,może i racja,że lepiej pocierpieć troche po rozstaniu i zacząć na nowo żyć moze z innym kimś kto bardziej wart moich uczuc starań,ale to kurcze nie takie proste,cały czas mam nadzieje ze sie jesdnak zmieni wszystko,chyba jestem naiwna moze macie mnie za jakąś kretynke,czy cuśhmmm ale moze przyjdzie taki moment kiedy juz nie dam rady zbiore siły i to zakończe,w sumie wydaje mi się ze skoro zaczełam zauważać te wszystkie cechy złe to chyba zaczeło sie cos wypalać skoro nie mam już klapek na oczach,a moze poprostu moje oczekiwania przez te wszystkie lta się zmieniły poprostu,emocjonalnie jakos dojrzała i wszystko sie pozmieniało...
  • awatar Bleackangel1: jesteś moja przyjaciółką i chce byś zawsze była uśmiechnieta nie nawidzę gdy sie smucisz a jego za to że doprowadza kogoś o tak wielkim sercu do łez i smutku.NIE JEST TEGO WART!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! KOCHAM CIĘ MÓJ BAMBINKU.:).:).:).JESTEŚ ANIOŁEM KTÓRY USKSZYDLA WSZYSTKICH>:)>:)>:)
  • awatar Bleackangel1: hmm napisze ci to co zawsze mówie i powtarzam w nie zkończoność jestes za bardzo zajebista laską a on tego nie potrafi docenić i nigdy tego nie zrobi jest zmarkotniałym i nie przystosowanym do życia dzieckiem on widzi tylko czubek swojego nosa znam was tyle lat i to nie jest partner dla ciebie,a naj gorsze jest to że ty to wszystko doskonale wiesz i przyznaje Ci racje w tym iz nie idzie od tak sobie wymazać wszystkiego i nie nakażesz sercu przestac kochac,ale nie licz na to że on sie zmieni przerabiasz to 5 lat i jakos nie widac zmian a czekanie az facet sie zmieni jest bez celowe jak wiesz ja sama tkwiłam w zwiazku 10 lat z nadzieja ze sie zmieni i widzisz gdzie mnie to zaprowadziło przez ostatnie dwa lata,więc zastanów sie czy ta toksyna któregoś dnia cie nie zatruje na maxa,jesteś aniołem stąpającym po ziemi i zsługujesz na niebo na tej ziemi.:)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Gdy czuje twoje spojrzenie na sobie,pragne zbliżyć się do ciebie skarbie.I tak pozostać na zawsze,w naszym słodkim świecie,którego nikt nie znajdzie,jestem w krzywym zwierciadle,uwierz mi pragne oddać się tobie bez namysłu,bez niepotrzebnych słów,które mogą ranić,wtedy tylko ważne jest że jesteśmy my,pozwól zostać mi na wieczność...Wiele z siebie moge dać,by uczucie mogło trwać,każda chwila kiedy jesteś obok mnie,nie opuści nas jeśli wciąż staramy się,to co porywa nas,nawet jeśli jesień przytłacza świat,musi jak najdłużej trwacć,o miłość trzeba dbać.Zawsze kiedy jesteś blisko mnie,nie moge uwierzyć że cały mój świat zmieniłeś,zawsze gdy dotykam gorących ust twych które swą słodkością zachwycają mnie...
 

 
No tak właśnie słuszna uwaga,wybiera się taki wzór jaki ma się w domu,no i do takiego dąże ale nie mogę dojść do ładu,gdybym może od początku o tym myślała jaki będzie jako mąż ojciec głowa rodziny to pewnie nawet roku byśmy razem nie byli. A tak apropos to dziękuję za wszystkie komentarze,nie myślałam że takie zainteresowanie będzie miał ten blog...Ja tej co mi przyszło pisać bloga żeby z siebie wyrzucić wszystko,ale to ku przestodze innym dziewczyny zanim się zauroczycie bez końca to sprawdźcie w kim się zakochujecie...hmm chyba ze to tylko ja taka naiwna byłam i zakochałam sie zanim sprawdziałam heh:
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Ale najlepszy numer to był chyba z tydzień temu,byłam zaziembiona strasznie,ale oczywiście do pracy chodziłam zamiast leżeć,do tego miałam małe wojny z szefową i jak się z nim po pracy widziałam to poprostu mnie do furiii doprowadzał,zreszta wszystko mnie drazniło,a najbardziej jak się do mnie dobierał,a ja temperatura,smarki do pasa,kaszel że aż mnie zatykało i jeszcze on samo to że czułam jego oddech na ciele mnie drazniło,jak mnie przytulał to oddychać nie mogłam,a gdzie tu pocałunek jakikolwiek więc stwierdziałam że tylko na chwile będziemy się widywać albo wcale,bo po co niepotrzebne przykrości,przeprosiłam go oczywiscie ze jeśli mu przykrość sprawiam że go w jakis sposób odpycham to lepiej nie będziemy się widywać,zresztą on wcześniej też był chory i kazałam mu leżeć i nie przychodzic do mnie,no ale po tygodniu,jak spotkaliśmy jak juz byłam powiedzmy zdrowa,to przyniósł do mnie gre i grał,później do mojego brata przyszli koledzy więc poszedł sobie do niego do pokoju i tam se siedział no to właczyłam sobie film i leżałam,a jeden kumpel do mnie przyszedł do pokoju no to on zazdrosny odrazu też i gadalismy,a ten kumpel niby w żartach niby nie zaczoł flirtować,mi było głupio,dotknął mnie niby niechcący na noge,pocałować mnie w rękę,w ramie bo mnie niby niechcący uderzył lekko,a mój facet zamiast zareagować to tylko głupie miny robił wkońcu sama powiedziałam kumplowi ze troche przegina no i sie zmył,a wtedy mój miś heh spakował swego xboxa i powiedział że mu przykrość sprawiłam i poszedł do domu.Nagle zadzwonił i tak płakał mi w słuchawke ze niewiedziałam co mam powiedzieć stwierdził że ja już go nie chce że cały czas go odpychałam że mnie nawet dotknąć nie moze a obcy facet mógł i stwierdził że mi to taką radość sprawiało że az się podjarałam,myślałam ze padne,gdyby go przy tym nie było to ok ale był i widział moja reakcje na to wszystko,ale stwierdził że to moja wina ze on tak sie zachowywał bo byłam kusząco ubrana,bo miałam krótką spódniczke i bluzke z dekoltem,kuźwa to dla niego tak się ubrałam,zresztą zawsze na spotkanie z nim przez te wszystkie lata staram się wyglądać zawsze ładnie i tak jak on lubi,żadko kiedy widzi mnie w dresie czy nie uczesaną np.zawsze dla niego się pindże,ale też zawsze szału dostaje bo słysze,o jak ślicznie wyglądasz gdzie idziesz?Umówiłaś się z kimś?Bo dla mnie to chyba tak się nie wystroiłaś prawie za każdym razem no szlag moze człowieka trafić,teraz to czasem wyprzedzam fakty i mówie kochanie wiem że ślicznie wyglądam wyobraź sobie że specjalnie dla ciebie i obracam to w jakiś zart zeby se humoru na wejściu nie psuć.Albo mi sie pyta tak byłaś w pracy????Bo boji sie że czasem ktoś po drodze mógłby mnie zjeść masakra jakas zazdrosny jest jak nie wiem
  • awatar LeaveThisWorldBehind: @DirtyThoughts: ona chce zmienić jego , a nie zostawić, serce nie sługa ;)
  • awatar DirtyThoughts: Wiesz co czytając Twoje notki na początku myślałam ze jesteś naprawdę bardzo zakochana i nie widzisz co on robi i jak cie traktuje. Aczkolwiek teraz widzę ze Ty sama tego chcesz i Ci to najwyraźniej odpowiada!!! Skoro Ci to pasuje to po co tu piszesz jaki on jest dla Ciebie zły i jak Cie traktuje skoro z własnej głupoty sobie na to pozwalasz i nie chcesz tego zmenic!!!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Nie moge powiedzieć ze zawsze jest źle między nami,ale jest to burzliwy związek,w którym ja cały czas chce go zmienic sprowadzić na odpowiednią droge,choć jakoś nie do końca mi się to udaje,wiele zmieniłam różnych nawyków u niego,ale czy ja wiem czy uda mi sie do końca,dlatego też chcę spróbować zamieszkać razem zobaczyc jak to będzie,ale narazie to nie ma szans,ja niestety nie jestem coraz młodsza tylko starsza i boje się że to będzie zmarnowany czas,a póxniej przejdą mi wszyscy fajni faceci koło nosa i zostane sama jak palec,nie narzekam na brak powodzenia,bo jest kilku facetów którzy tylko czekają az mu sie noga powinie,ale co z tego jak ja nawet nie potrafie sobie wyobrazic bym mogła byc z innym.To jest wszystko takie chore,ja jestem jakaś chora i zbyt miękka by go tak poprostu zostawić i żyć dalej na nowo bez niego.
  • awatar Gość: dobrze sie zastanow nad tym, bo to co poiszesz jest niepokojace. zwłaszca pobyt w wiezieniu
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Ale tu zaczyna sie ambaras bo ja to wszystko wiem,że powinnam go olać,że to nie partia dla mnie,nawet uwazam że inteligencją mi nie dorównuje,ale problem w tym że go KOCHAM jak żadnego innego nigdy,niepotrafie się z nim rozstać,kilka razy sie rozstawalismy,nawet zanim poszedł siedzieć to nie bylśmy ze sobą prawie 5 miesięcy i spotykałam się z innym,który pokazał mi cudowny związek,zabierazł mnie do kolegów,ajk kumple do niego przyjechali to ja zostałam oczywiście w domu bo wydawało mi się to normalne a on się oburzył że jak ja moge nie isć z nim,przedstawiał mnie wszystkim,zabierał wszędzie ze sobą kazdą wolną chwile spędzał ze mną,nawet w czasie pracy potrafił się urwać by mnie zobaczyć...Ale nie było tej iskry wciąż kochałam mojego obecnego i rozstałam się z tamtym i później wróciłam do tego no i krótko po tym chyba 2 lub 3 miesiące później go zamkneli ale czekałam..
  • awatar LeaveThisWorldBehind: dokladnie , dIRTY ma racje !! jak ja bym wiedzieał to 4lata temu...moje życie było by zupelnie inne :) i jak dla mnie 2 razy do tej samej rzeki się nie wchodzi ;)
  • awatar DirtyThoughts: NO niestety jesli nie ma tej iskry ciezko o uczucie, ale jesli nie ma rownowagi w zwiazku to nie bedzie on szczesliwy. Lepiej zebys teraz pocierpiala z powodu rozstania niz gdy bedziesz starsza
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Wczoraj miałam wolny dzień,pojechałam sobie do kosmetyczki,oczywiście biegiem wracałam żeby jak najwięcej czasu mieć dla niego,na wejściu powiedział mi ze był u kumpla w pubie,no to zaczełam temat ze chciałabym pójść na ATB bo już ze dwa lata nie byłam nawet na głupim koncercie żadnym a potrzebuje wkońcu gdzieś wyjść,zaproponowałam ze pożycze mu albo nawet dam kase na bilet i pójdziemy razem ale oczywiście usłyszałam że on nie idzie,a sama napewno tez nie pójde,wkurzyłam się powiedziałam ze on nie ma nic do gadania ide i już to wymyślił że szkoda kasy bo 100zł to za dużo na koncert,więc powiedziałam że nie po to pracuje zeby sobie odmawiać bo coś mi się od życia należy i tak os słowa do słowa i wstał o poszedł bo stwierdził ze jestem niemiła dla niego i jak mi przejdzie to się spotkamy i wyszedł,myslałam że mnie jasna cholera weźnie.I tak jest za każdym razem kiedy zaczynam jakiś drazliwy temat ucieka i czeka aż mi przejdzie zamiast wyjaśnić do końca,on jest opanowany a ja niestety wybuchowa i jak mnie szlag trafia to unosze głos i wtedy on wychodzi bo on se nie pozwoli żebym krzyczała na niego mruk pierdzielony no wkurza mnie strasznie...No i bez odzewu teraz cały czas milczy od wczoraj a ja tym razem pierwsza nie będe się odzywała mam powoli tego dosyć..
 

 
Ja potrzebuję wkońcu faceta który będzie dbał o mnie a nie na odwrót,który sam siebie zacznie działać,ale takie rzeczy tez wynosi sie z domu,u niego mama całe życie pracuje na rodzine a ojciec to tu to tam dorywczo i oczywiście kase marną do domu przynosi i oczywiście jakąś tylko część,ja cały czas mu powtarzam ze tak nasze życie nie będzie wyglądało,bo ja jestem wychowana inaczej,mój Tata juz niestety nie żyje bo zginął w wypadku,ale jak zył to moja mama nawet nie musiała pracować,zawsze dbał aby nam niczego nie brakowało,żebysmy mieli co najlepsze,żeby w domu wszystko było i sam na to wszystko pracował,ja jestem nauczona pracy,pracuje i jestem niezależna,ale uwazam ze to facet powinien zapracować na rodzine o nia dbać,a obawiam sie że niestety mój facet chyba nie jest tak zaradny.
  • awatar Bleackangel1: I SAMA WIESZ ŻE JEST TAKI FACET JAKIEGO POTRZEBUJESZ!!!!!!!!!!!!TYLKO OCZY OTWÓRZ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
  • awatar LeaveThisWorldBehind: to dziwne że masz takiego boya ,wybiera się chyba takiego jaki ma się wzór w domu...tak mi się wydaje ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Do tego duże dziecko kręcą go gry,wiecznie by grał na swoim xboxie,zaczynam poprostu odczówać to że nie pasujemy do siebie czasem nawet nie mamy o czym ze sobą rozmawiać,on jest rok młodszy odemnie i czasem sobie tłumacze ze dlatego tak jest,ja myśle o jakiejś stabilizacji,o jakis planach na przyszłość,dom rodzina,a on nawet do porządnej pracy nie chce sie wziąść,ciągle powtarza ze ma jeszcze czas ze myśli o tym,pracował ale praca sie skończyła,a teraz nie bierze się jakoś za szukanie nowej,a ja mysle o jakimś mieszkaniu razem chociaż na początek ale jak przecież ja nie będę go utrzymywała...Ja mam 25 lat i powoli chciałabym wiedzieć na czym stoje powoli chciałabym układać jakos zycie,ale on oczywiscie tylko myśli i na tym koniec nie działa w tym kierunku,a ja na dzień dzisiejszy nie widze w nim partnera na całe życie,nie postrzegam go jako faceta zaradnego przy którym będę się czuła bezpiecznie,bo jak narazie to wszystko jest na mojej głowie...
  • awatar trisch: zaczynam czytać Twojego bloga.myslałam że jesteś młodsza.to normalne że kobieta w tym wieku zaczyna myśleć poważnie o swoim życiu.naprawdę wspołczuje takiego partnera bo moim zdaniem nie jest on Ciebie wart.potrzebujesz poważniejszego faceta bo ten to jeszcze, za bardzo nie wie, po co się znalazł na tym świecie...:/
  • awatar DirtyThoughts: Jak bym widziała opis mojego pojebanego szwagra z doświadczenia wiem ze ten facet to "cipa" ktora nic nie umie i mając dziecko powinien wydorośleć ale on dalej gra na ps i twierdzi ze to go odstresowywuje! Kochana wes zakończ ten związek póki jesteś młoda i nie jesteś w ciąży!!! Masz szanse znaleźć faceta który będzie Cie wspierał, kochał,szanował i sprawiał ze będziesz szczęśliwa.
  • awatar Gość: rok to zadna roznica a goscia powinnas olac, bo co ci taki nieudacznik, przestgan sie litowac nad nim
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Niestety w tym związku to ja daje z siebie wszystko,zawsze on jest dla mnie na pierwszym miejscu,zanim cos zaplanuje to najpierw mam na uwadze jego,niestety mi nie wolno iść na impreze bez niego,a on oczywiście nie chodzi na imprezy,ale juz nie chodzi o imprezy bo to nie najważniejsze,ale on zakazy wprowadza a sam robi co chce,czuje się czasem jak niewolnica,stawiam na swoim ale to wiąże się odrazu z kłótniami,nawet nie moge być czasem sobą przy nim,on zachowuje się jak mruk,tylko siedzi w domu wiecznie niezadowolony,podczas gdy ja jestem raczej duszą towarzystwa,wiele znajomości mi pouciekało bo on ze mną nie poszedł do znajomych,a sama nie szłam jak były same pary,mam faceta a zawsze sama wszędzie,bo dla niego jest problemem gdziekolwiek wyjść...
  • awatar DirtyThoughts: Trudna sytuacja jak dla mnie chory związek. Jeśli nie możesz być sobą i cieszyć sie czasem spędzonym wspólnie to może powinnaś zastanowić sie nad tym związkiem?! Po co tkwić w związku gdzie nie czujesz sie szczesliwa.
  • awatar Gość: masakra, takim facetem nie zawracałabym sobie głowy
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
No i właśnie przez ów krzysia siedział,czekałam ponad rok na niego,odmówiłam sobie wszystkiego tylko praca dom szlochu tęsknota listy paczki i czekanie na widzenie od widzenia do widzenia żyłam,ale jak wyszedł to radość była ogromna, no i poczułam wkońcu że jestem najważniejsza dla niego że jestem wyjatkowa było cudownie,ale są jeszcze inne ale...
 

 
Kiedyś była taka sytuacja że wyjechałam na weekend majowy bo on oczywiście nigdzie sie nie rusza wiecznie by w domu siedział na imprezy nie do kina nie na spacer sporadycznie.Ale wtedy przez telefon wyczułam że jest smutny że ma doła powiedział że tęskni że mu smutno no i oczywiście co zrobiłam,wróciłam po jednym dniu do domu,odmówiłam sobie przyjemności ze spędzenia weekendu poza domem w gronie znajomych,zrobiłam mu niespodzianke i cieszył strasznie spędziliśmy 3 godziny razem po czym zadzwonił kumpel i poszedł miał wrócić po godzinie,a wrócił po 1 w nocy nawalony z uśmiechem na twarzy i w drzwiach usłyszałam kochanie jestem zostałem u krzycha na grillu przedłużyło się,szlag mnie trafił na drugi dzień z rana wyjechałam spowrotem.
  • awatar Bleackangel1: to pozostawie bez komenta!!!!!!!!!ty już wiesz co o tym sądze!!!!!!!
  • awatar LeaveThisWorldBehind: @Moje życie: nie zgadzam się z Tobą co do kolegów , widocznie Ty masz takich ;)
  • awatar Moje życie: Koledzy ,koledzy ,koledzy ..są wtedy kiedy masz hajs ...ale kiedy "ty "ich potrzebujesz to olewka -widocznie twój ukochany nie uczy się na błędach,a TY zastanów się czy chcesz być z facetem ,dla którego ważniejsi są koledzy od Ciebie.Pozdrawiam
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Od początku koledzy byli najważniejsi dla niego,dostawałam spazmy kiedy zadzwonił telefon i kumpel go wyciągał to poszedł,kiedy 5 minut przed spotkaniem zadzwonił i powiedział że jest u kumpla i nie spotkamy sie to myślałam ze szlag mnie trafi i kiedy wkońcu dochodziliśmy do jakiegoś porozumienia to na nowo to samo.Do momentu kiedy właśnie koledzy tak go wyprowadzili w maliny że poszedł siedzieć coprawda wyszedł z tego obronną ręką,ale co się naczekałam to się naczekałam,płakałam jeździłam do niego paczki słałam listy obiecywał ze wszystko się zmieni,że będzie już miedzy nami wspaniale,że jestem nejważniejsza itd...
  • awatar DirtyThoughts: koledzy sa dobrzy do czasu!! Tez mialam takiego faceta co kolegow widzial a mnie jak mial chwile wolnego;/ dobrze ze przyjaciolka otworzyla mi oczy i to zakonczylam.
  • awatar Gość: skąd ja to znam...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Nigdy nie był wylewny w uczuciach,ale za to liczyły się dla mnie czyny nie słowa,bo niby co komu po słowie które moze być bez wartości,no i zaczeła się walka z wiatrakami,dlaczego walka?No cóż to chłopak który nie zna jakiś podstawowych wartości,które dla mnie są piorytetem,daje mi uczucie,ale nie czuje się przy nim najważniejsza,duze dziecko z niego.
  • awatar Gość: 'duże dzieci' to najgorszy typ facetów! kochasz,ale to jest takie trudne...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Zaczeło się 5 lat temu poznaliśmy się odrazu zaiskrzyło,od początku było ciężko,ale postawiłam wszystko na jedną karte,zakochałam się bez pamięci,chociaż nie byłam pewna czy odwzajemnionia to uczucie,ale jednak,cieszyłam sie jak głupia kiedy po raz pierwszy usłyszałam kocham cie z jego ust..
 

 
I znowu ciche dni,tym razem nie ugne się i pierwsza nie napisze,nie zadzwonie nie wyciągne ręki,dosyć tego,mam dość.
 

 
No i założyłam bloga..pamietnik mych myśli...